Likwidacja podmiotów kapitałowych na przykładzie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością – odpowiedzialność likwidatorów.

O ogólnych zasadach prawnych rządzących likwidacjami spółek z ograniczoną odpowiedzialnością pisaliśmy już w lutym 2016 r. (Likwidacja podmiotów kapitałowych…. Przepisy i orzecznictwo). W tamtym artykule omówiliśmy najbardziej skomplikowane sposoby likwidacji spółek kapitałowych, czyli likwidację na mocy uchwały wspólników o rozwiązaniu spółki oraz likwidację wskutek ogłoszenia upadłości spółki. W dwóch kolejnych częściach cyklu, zajmiemy się kłopotami, które nie dotyczą ściśle rozumianej procedury likwidacyjnej, ale mogą utrudnić życie tak likwidatorom, jak i samej spółce w likwidacji. Największym problemem dla likwidatorów jest ich odpowiedzialność za zobowiązania spółki, a dla podmiotu w likwidacji – kontrola.

Organy spółki w likwidacji czyli kto to jest: likwidator?

Otwarcie likwidacji wprowadza znaczące zmiany w zakresie reprezentacji spółki. Funkcję zarządu przejmują likwidatorzy. Likwidatorów spółki kapitałowej powołuje się spośród osób fizycznych, mających pełną zdolność do czynności prawnych. Zgodnie z ustawą Kodeks spółek handlowych (Dz.U.2000.94.1037, dalej: Kodeks albo Ksh) likwidatorami spółki kapitałowej, co do zasady są członkowie zarządu. Inne osoby mogą zostać likwidatorami jedynie w drodze powołania na mocy umowy spółki albo uchwały wspólników (art. 276 § 1 Ksh). Należy też pamiętać, że po otwarciu likwidacji wygasa prokura i nie może być ustanowiona na nowo (art. 284 Ksh). Całokształt zmian w zakresie reprezentacji, jakie zachodzą w spółce w momencie otwarcia likwidacji trafnie ujął Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 17 stycznia 2007 r. (sygn. akt. II CSK 233/06), z którego wynika, że z chwilą wszczęcia postępowania likwidacyjnego spółka działa pod zmienioną firmą (z dodatkiem „w likwidacji”) lecz zachowuje jednak osobowość prawną. Z organów spółki przestaje istnieć tylko zarząd, który zastępuje likwidator. Postępowanie likwidacyjne wprawdzie leży w interesie wspólników, ale przede wszystkim służy ochronie wierzycieli i dlatego należy przejść wszystkie jego stadia aby stwierdzić, czy ich prawa zostały zabezpieczone.

Podstawowe znaczenie dla dalszych rozważań ma zrozumienie podobieństw i różnic w zakresie praw i obowiązków dwóch różnych organów spółki (reprezentującego i likwidacyjnego) czyli likwidatorów i członków zarządu. Orzeczeniem o fundamentalnym znaczeniu z perspektywy przedmiotu tego artykułu jest uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 2010 r. (sygn. akt III CZP 91/09). Na tę uchwałę będziemy się wielokrotnie powoływać w dalszej treści artykułu. W tym miejscu zacytujemy fragment, prezentujący stanowisko SN, zgodne poglądowo ze stanowiskiem polskiej doktryny, z którego wynika, że chociaż z reguły likwidatorami są dotychczasowi członkowie zarządu, [w czasie trwania likwidacji] nie są oni nadal członkami organu spółki (…). Już na gruncie kodeksu handlowego prezentowany był pogląd, że pozycja likwidatora w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością odpowiada pozycji zarządu, a jeśli ustanowiono więcej niż jednego likwidatora – pozycji członka zarządu. Podobnie orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 lipca 2008 r., (sygn. akt. II UK 341/07), w którym rozpatrywany stan faktyczny był umiejscowiony w okresie przed wejściem w życie kodeksu spółek handlowych, a więc zdarzenia mające za podstawę prawną przepisy Kodeksu handlowego. Prezentujemy to orzeczenie, gdyż z perspektywy naszego tekstu niezwykle interesująca jest sprawa ciągłości (kontynuacji) linii orzeczniczej dotyczącej zasady zrównania praw i obowiązków organu reprezentującego i likwidacyjnego spółki z o.o. Sąd Najwyższy w omawianym wyroku (sygn. akt. II UK 341/07) podniósł, że pod rządem tego kodeksu [handlowego] likwidatorzy reprezentowali spółkę w likwidacji i choć ich zadanie ograniczało się w zasadzie do czynności likwidacyjnych (art. 271-272 KH), to jednak obowiązani byli tak samo rzetelnie jak członkowie zarządu prowadzić sprawy spółki i reprezentować ją na zewnątrz (art. 474 KH). Jest przy tym oczywiste, że również w czasie likwidacji mogły wystąpić okoliczności uzasadniające ogłoszenie upadłości, w związku z czym na likwidatorach, jak na członkach zarządu, ciążył obowiązek złożenia wniosku w tym przedmiocie (art. 5 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 października 1934 r. – Prawo upadłościowe t.j. Dz.U. z 1991 r. Nr 1128, poz. 512 ze zm.). I – co ważne dla dalszych rozważań – w tej sytuacji nie można zaakceptować tezy o braku odpowiedzialności likwidatora za niedopełnienie tego obowiązku (…). Najważniejsze różnice pomiędzy kompetencjami organu reprezentującego i likwidacyjnego wymienił Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 28 stycznia 2010 r. (sygn. akt. III CZP 91/09). Są nimi: odrębność podmiotowa likwidatora, pozostającego poza strukturą spółki, brak uprawnień do stanowienia wewnętrznych norm w spółce, niewymienienie w przepisach likwidatora wśród organów spółki, a także związanie większości jego uprawnień z reprezentacją spółki służącą wykonywaniu czynności likwidacyjnych oraz zadysponowaniu jej majątku, a nie z czynnościami w zakresie prowadzenia jej spraw. Z wyliczenia tego wynika, że status prawny i skutki działań zarządu i likwidatorów nie są tożsame. W zakresie kompetencji i pozycji podstawowych organów spółki (zarządu i organu likwidacyjnego) orzecznictwo i doktryna prezentują spójne poglądy, stąd interpretacja określenia użytego przez ustawodawcę w stosunku do obu organów spółki – prowadzenie spraw spółki i jej reprezentacja (art. 201 Ksh i 283 Ksh) – nie przysparza większych problemów. W przypadku likwidatorów pojęcie to należy rozumieć jako wykonywanie czynności zmierzających do zakończenia bieżących interesów spółki, ściągnięcie wierzytelności, wypełnienie zobowiązań i upłynnienie majątku spółki. Nowe interesy mogą być wszczynane przez likwidatorów tylko wtedy, gdy jest to niezbędne do ukończenia spraw w toku (art. 282 Ksh). Zdaniem SN, wyrażonym w uchwale z dnia 28 stycznia 2010 r. (sygn. akt. III CZP 91/09) zadaniem likwidatorów jest „zwijanie” działalności, która nie realizuje już celu spółki. Likwidatorzy, w przeciwieństwie do członków zarządu, nie rozbudowują działalności spółki. Chociaż likwidatorzy, co do zasady mogą dokonywać innych czynności, np. inicjować podwyższenie kapitału zakładowego spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w likwidacji (…) [to] dopuszczenie możliwości podejmowania takich zadań musiałoby służyć realizowaniu dotychczasowych umów i innych zobowiązań spółki. W piśmiennictwie przyjmuje się, że wszczynanie nowej działalności leży w zakresie kompetencji likwidatorów, ale tylko wówczas, gdy jest to niezbędne (konieczne) do ukończenia spraw będących w toku. Nie budzi więc wątpliwości wniosek SN, że likwidatorzy mają podobne zadania jak członkowie zarządu, a różnice między nimi wynikają głównie z ograniczonej skali i perspektywy czasowej podejmowanych czynności. Sąd Apelacyjny w Warszawie, w postanowieniu wydanym w dniu 23 czerwca 2014 r. w sprawie (sygn. akt. I ACz 921/14) zauważył, że połączenie uprawnień likwidatorów z niemożnością skutecznego ograniczenia przyznanych im przez ustawę praw, powoduje, że wszelkie czynności podjęte przez nich wobec osób trzecich działających w dobrej wierze będą skuteczne i zostaną uznane za [prawnie skuteczne] czynności likwidacyjne. Stanowisko sądu znajduje oparcie w przepisie Kodeksu, pozbawiającego skuteczności te czynności, które są podejmowane w celu ograniczenia kompetencji likwidatorów wobec osób trzecich (art. 283 § 2 Ksh). Warto też przypomnieć, że czynności podjęte przez likwidatorów wobec osób trzecich działających w dobrej wierze, na mocy ustawy są traktowane jako czynności likwidacyjne (art. 283 § 3 Ksh). Dość szerokie uprawnienia likwidatorów są poddane kontroli wewnętrznej. Likwidatorzy, powołani przez wspólników, są zobowiązani stosować się do uchwał, natomiast likwidatorzy, którzy zostali ustanowieni przez sąd, są obowiązani stosować się do jednomyślnych uchwał, powziętych przez wspólników oraz przez osoby, które spowodowały ich ustanowienie (art. 282 K.s.h.) Ponadto, na wniosek osób mających interes prawny sąd może, z ważnych powodów, odwołać likwidatorów i ustanowić innych (art. 276 K.s.h.).

Odpowiedzialność likwidatorów

Źródeł odpowiedzialności w trybie art. 299 Ksh należy szukać już w dekrecie z dnia 8 lutego 1919 r. o spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością (Dz.U.1919.15.201). Dekret stanowił o solidarnej odpowiedzialności zarządców spółki za jej zobowiązania wobec samej spółki jak i osób trzecich. Odpowiedzialność ta mogła powstać za straty wynikające z nieprawidłowego prowadzenia ksiąg, naruszenia ustawy albo składanie nierzetelnych informacji sądowi rejestrowemu (art. 10 dekretu). Jak wskazuje Sąd Najwyższy, w uchwale z dnia 28 stycznia 2010 r. (sygn. akt. III CZP 91/09), używane w dekrecie pojęcie zarządców spółki było rozumiane szerzej niż tylko jako członkowie zarządu. Konkretyzacji odpowiedzialności w odniesieniu do członków zarządu spółki, ustawodawca dokonał dopiero w Kodeksie handlowym.

Pomimo ciągłości poglądów, oraz – jak już wyżej wyjaśniliśmy – zrównania pozycji prawnej członków zarządu i likwidatorów, doktryna w zakresie odpowiedzialności samych likwidatorów za zobowiązania spółki z o.o., prezentowała do niedawna stanowisko co najmniej niejednolite. Problem powstał na gruncie interpretacji dwóch przepisów Kodeksu. W katalogu podmiotów ponoszących odpowiedzialność za zobowiązania spółki, ustawodawca nie zamieścił likwidatorów (art. 299 Ksh), ale jednocześnie wprowadził do Kodeksu normę nakazującą stosowanie do tych osób przepisów dotyczących członków zarządu (art. 280 Ksh). Jedynym wyłączeniem w zakresie odpowiedniego stosowania było inne stanowienie przez przepisy rozdziału o rozwiązaniu i likwidacji spółki. Celem zobrazowania wieloletniego sporu doktrynalnego, powołamy dwa wyroki Sądu Najwyższego datowane 9 czerwca 2006 r. (sygn. akt. IV CK 415/05) oraz 6 lipca 2007 r. (sygn. akt. III CSK 2/2007), w których sąd orzekający wyłączył możliwość pociągnięcia likwidatorów do odpowiedzialności na zasadach art. 299 Ksh. Orzeczeń tych, jako już dziś nieaktualnych z punktu widzenia tematu tego artykułu, nie będziemy szczegółowo omawiać, aby nie wprowadzić zamieszania w meritum tekstu. Wzmiankujemy tylko, że stanowiły one podstawę wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich o rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego, o którym piszemy poniżej. Jednocześnie, uchwałą z dnia 28 lutego 2008 r. (sygn. akt. III CZP 143/07) Sąd Najwyższy zauważył, że odpowiedzialność związaną z bezskutecznością egzekucji określonego zobowiązania wobec spółki z ograniczoną odpowiedzialnością ponoszą na podstawie art. 299 k.s.h. osoby będące członkami jej zarządu lub likwidatorami w czasie istnienia tego zobowiązania. W związku z tymi rozbieżnościami w orzecznictwie sądowym, Rzecznik Praw Obywatelskich, w dniu 18 sierpnia 2009 r., zwrócił się do Sądu Najwyższego ze wzmiankowanym już wyżej wnioskiem o rozstrzygnięcie zagadnienia dotyczącego podmiotowego zakresu stosowania art. 299 Ksh. Rzecznik wskazał na zaistniałą niespójność linii orzeczniczej i opowiedział się za stanowiskiem uznającym za właściwe objęcie likwidatorów odpowiedzialnością przewidzianą w art. 299 Ksh. Odmienne stanowisko, zdaniem Rzecznika miało być wątpliwe z punktu widzenia konstytucyjnej zasady równej ochrony praw majątkowych (art. 64.2 Konstytucji).

Po rozpoznaniu wniosku Rzecznika, Sąd Najwyższy w dniu 28 stycznia 2010 r. wydał znaną nam już uchwałę (sygn. akt. III CZP 91/09), mającą fundamentalne znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu doktrynalnego na gruncie interpretacji dwóch przepisów Kodeksu spółek handlowych, a to art. 299 oraz art. 280 Ksh. Wydanie tej uchwały ostatecznie zakończyło trwający od wielu lat spór prawny, a Sąd Najwyższy w jej treści uznał za prawidłową interpretację nakładającą również na likwidatora odpowiedzialność za zobowiązania spółki, które powstały w czasie pełnienia jego funkcji. Dla zobrazowania toku wnioskowania sądu, przetoczymy tu kilka podniesionych w uzasadnieniu uchwały argumentów. Sąd Najwyższy rozpoczął dyskurs od literalnego brzmienia normy art. 299 Ksh, z którego wynika, że odpowiedzialność w przypadku bezskuteczności egzekucji wobec spółki ponoszą jedynie członkowie zarządu. Odpowiedzialność ta zachodzi w przypadku, gdy egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna. Dalej SN, dokonując analizy orzeczeń zaprezentowanych przez Rzecznika we wniosku, ustalił, że w momencie orzekania, stanowisko judykatury było zbieżne z przyjmowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego stosowaniem do likwidatorów w kwestiach spornych przepisów dotyczących członków zarządu. Takie też stanowisko, finalnie zajął Sąd Najwyższy w omawianej uchwale.

Zagadnienie odpowiedniego stosowania przepisów dotyczących zarządu spółki do jej likwidatorów w zakresie odpowiedzialności za zobowiązania spółki, ostatecznie przestało budzić kontrowersje w chwili wejścia w życie normy art. 2991 Ksh, czyli z dniem 1 stycznia 2016 r. Przepis art. 2991 Ksh został dodany na podstawie art. 421 pkt. 5 ustawy z dnia 15 maja 2015 r. Prawo restrukturyzacyjne Dz.U.2015.978 ze zm. Obecnie, obowiązuje zasada stosowania do likwidatorów spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przepisu art. 299 Ksh w sposób odpowiedni. Jedynym wyjątkiem są likwidatorzy ustanowieni przez sąd (art. 2991 Ksh). Jak zauważył Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 kwietnia 2016 r. (sygn. akt. III CZP 84/15) do dnia wejścia w życie normy art. 2991 Ksh, kluczowym argumentem przemawiającym za stosowaniem sankcji przewidzianej w art. 299 k.s.h. do likwidatorów był art. 280 k.s.h.

Gdy już wiemy, że likwidatorzy ponoszą odpowiedzialność w trybie art. 299 Ksh, warto przyjrzeć się bliżej zasadom tej odpowiedzialności. Dokonując przeglądu orzecznictwa i poglądów doktryny nietrudno zauważyć, że odpowiedzialność likwidatorów ponoszona w przypadku niewypłacalności spółki z ograniczoną odpowiedzialnością ma charakter solidarny, osobisty i posiłkowy (za: W. Pyzioł, A. Szumański, I. Weiss, Prawo spółek Oficyna Wydawnicza Branta, Bydgoszcz – Kraków 2004). Takie samo stanowisko zajął Sąd Najwyższy w znanej nam już dobrze uchwale z dnia 28 stycznia 2010 r. (sygn. akt. III CZP 91/09) stwierdzając wprost, że odpowiedzialność likwidatorów ma charakter posiłkowy, osobisty, nieograniczony i solidarny. SN argumentował, że wśród rozmaitych określeń znajduje się stwierdzenie, że sytuacja likwidatora „tak różni się od sytuacji członka zarządu, jak sytuacja spółki w likwidacji od sytuacji spółki działającej”, z czego sąd wyciągnął wniosek, że nie ma (…) powodów, by chronić go silniej, niż członka zarządu. Utarty w judykaturze pogląd prezentuje również Paweł Wrześniewski w internetowym komentarzu do art. 299 Ksh. Autor przyjmuje, że omawiany przepis w praktyce łagodzi zasadę, iż w spółce kapitałowej wspólnicy nie odpowiadają za zobowiązania spółki z o.o. (…) Solidarny charakter odpowiedzialności oznacza, że ten, komu spółka jest coś winna, ma prawo dochodzić świadczenia wedle swego wyboru od jednego, niektórych albo wszystkich członków zarządu. Na nic zda się więc temu ostatniemu obrona, iż za zobowiązania odpowiada nie tylko on, ale i inni menedżerowie. Sytuacja, gdy ktoś zobowiązany jest do zapłaty cudzego długu, o ile – w pewnym uproszczeniu – świadczenia nie uda się ściągnąć od dłużnika, określane jest w języku prawniczym jako odpowiedzialność subsydiarna (…)

Odpowiedzialność likwidatorów za zobowiązania spółki z o.o. ma więc bardzo szeroki zakres przedmiotowy, pocieszeniem dla osób prowadzących likwidację jest to, że ich zobowiązanie nie trwa wiecznie. Ramy czasowe odpowiedzialności sprecyzował Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 17 stycznia 2007 r. (sygn. akt. II CSK 233/06), uznając za trafny (…) wyrażony w literaturze pogląd, że kwestię zakreślenia norm czasowych odpowiedzialności członka zarządu [likwidatora] należy oceniać przez pryzmat wykładni celowościowej tj. przede wszystkim z punktu widzenia ochrony wierzycieli. Ze stanowiska SN wynika też, że nie można w tym zakresie przyjąć jednolitego rozwiązania, gdyż prowadziłoby to do zaburzenia równowagi w zakresie ochrony wierzyciela spółki z o.o. i byłego członka jej zarządu[likwidatora].

 Przy omawianiu zakresu odpowiedzialności, trzeba wziąć pod uwagę stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale z dnia 28 stycznia 2010 r. (sygn. akt. III CZP 91/09), z którego wynika, że ustawowe zadania likwidatorów i członków zarządu, pokazujące daleko sięgające zbieżności, nie pozwalają na rozdzielanie istoty ich odpowiedzialności wobec wierzycieli spółki. Jeżeli sprawowanie funkcji likwidatorów przez dotychczasowych członków zarządu spółki jest typowe, to brak argumentów przemawiających za tym, aby członkowie zarządu wszczynali postępowanie likwidacyjne spółki po to, aby zostać likwidatorami, z zamiarem uchylenia się od odpowiedzialności solidarnej wobec wierzycieli, mimo że postępowaliby nadal bardzo podobnie jak w czasie sprawowania zarządu, tyle że w warunkach likwidacji spółki. Przesłanką wytoczenia powództwa przeciwko likwidatorom i domagania się zaspokojenia wierzytelności z ich majątków osobistych, jest niewypłacalność spółki będącej w likwidacji (art. 299 § 1 Ksh, 2991 Ksh). W konsekwencji należy przyjąć, że sytuacją, w której likwidatorzy ponoszą przewidzianą przez ustawodawcę odpowiedzialność solidarną ze spółką są zawinione czynności (działania) likwidatorów, których rezultatem jest bezskuteczność egzekucji prowadzonej przeciwko samej spółce.

Potwierdzenie naszego wniosku znaleźć można w orzecznictwie sądowym. W sprawie przesłanek odpowiedzialności za zobowiązania spółki z o.o., wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Warszawie, w wyroku z dnia 21 września 2012 r. (sygn. akt. VI ACa 437/12) stwierdzając, że są nimi: istnienie zobowiązania spółki stwierdzone prawomocnym orzeczeniem i wykazana bezskuteczność egzekucji z jej majątku. Sąd zauważył też, że przepis art. 299 Ksh przewiduje domniemanie winy członka zarządu [likwidatora] w niezgłoszeniu wniosku o upadłość we właściwym czasie ze względu na to, że członkom zarządu powinien być znany na bieżąco stan finansowy spółki, a co za tym idzie możliwości zaspokojenia długów. Sąd Apelacyjny w cytowanym wyroku powołał się na tożsame poglądowo dwa orzeczenia Sądu Najwyższego, a to wyrok z dnia 11 marca 2008 r. (sygn. akt. II CSK 545/07) oraz wyrok z dnia 24 września 2008 r. (sygn. akt. II CSK 142/08). Dalej, w omawianym orzeczeniu, Sąd Apelacyjny podniósł, że wina członka zarządu [likwidatora] spółki prawa handlowego powinna być oceniana według kryteriów prawa handlowego, czyli według miary podwyższonej staranności oczekiwanej od osoby pełniącej funkcję organu osoby prawnej prowadzącej działalność gospodarczą. Swoje stanowisko sąd orzekający oparł na wyroku SN z dnia 2 października 2008 r., (sygn. akt. I UK 39/08), w którym sąd orzekający dodatkowo wyraźnie zakomunikował, że winę lub brak winy członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości lub o wszczęcie postępowania układowego należy oceniać w odniesieniu do chwili, w której powstał obowiązek zgłoszenia takiego wniosku, a nie do okresu późniejszego.

W myśl ogólnej reguły dowodowej, ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne (art. 6 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, Dz.U.1964.16.93). Wierzyciel, w celu pozwania likwidatora, musi legitymować się tytułem wykonawczym wobec spółki i udowodnić zaistnienie bezskuteczności egzekucji z jej majątku, a likwidator – istnienie przesłanek zwalniających. Wierzycielowi spółki warto przypomnieć tezy z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 czerwca 2003 r., (sygn. akt. V CKN 416/2001) potwierdzające, że ustalenie bezskuteczności egzekucji może nastąpić na podstawie każdego dowodu, z którego wynika, że spółka nie ma majątku pozwalającego na zaspokojenie wierzyciela pozywającego członków zarządu [likwidatorów]. Likwidatorzy natomiast, muszą mieć na względzie stanowisko Sądu Apelacyjnego w Warszawie wyrażone w wyroku z dnia 21 września 2012 r. (sygn. akt. VI ACa 437/12), z którego wynika, że bierna postawa członka zarządu [likwidatora] nie tylko nie pozwala na uwolnienie się przez niego od odpowiedzialności za zobowiązania spółki, ale wręcz przeciwnie, uniemożliwia mu z jego winy wykazanie jednej z przesłanek uwalniających od odpowiedzialności, jego winą jest podjęcie się funkcji, której nie będzie mógł faktycznie wykonywać, co prowadzi do braku jego wiedzy o stanie finansów spółki i możliwości złożenia na czas wniosku o jej upadłość ze stratą dla wierzycieli spółki. Stanowisko sądu orzekającego w tym zakresie nie jest odosobnione, podobnie orzekł np. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, wyrokiem z dnia 27 stycznia 2011 r. (sygn. akt. I SA/Łd 1217/10), stwierdzając, że nie można bowiem z biernej postawy członka zarządu [likwidatora] wywodzić zwolnienia z odpowiedzialności za zobowiązania spółki. Przyjmując taką wykładnię osoby powołane do kierowania spółką uniknęłyby odpowiedzialności za zobowiązania spółki tylko dlatego, że aktywnie nie uczestniczyły w zarządzaniu spółką, czyli de facto unikały sprawowania funkcji, do której zostały powołane.

Ponadto, w cytowanym już orzeczeniu z dnia 21 września 2012 r. (sygn. akt. VI ACa 437/12), Sąd Apelacyjny w Warszawie stwierdził, że ciężar wykazania tych okoliczności [przesłanek zwalniających] spoczywa zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem i jednomyślnymi poglądami doktryny na pozwanym członku zarządu [likwidatorze]. Jeżeli zatem pozwany członek zarządu [likwidator] chce uwolnić się od odpowiedzialności, to powinien udowodnić jedną ze wskazanych okoliczności egzoneracyjnych. Sąd Apelacyjny w cytowanym wyroku powołał się na tożsame poglądowo orzeczenie Sądu Najwyższego, a to wyrok z dnia 8 kwietnia 2011 r. (sygn. akt. II CSK 451/10), z którego wynika, że w sprawie opartej na tym przepisie [art. 299 Ksh], wierzyciel powinien tylko wykazać bezskuteczność egzekucji przeciwko zadłużonej spółce i wskazać członka (członków) zarządu [likwidatora] tej spółki, który na podstawie tego przepisu powinien ponieść odpowiedzialność osobistą i solidarną z innym członkiem zarządu [likwidatorem]. Sąd podniósł też, że obrona pozwanego nie może opierać się na wykazywaniu, że nie ma w ogóle roszczenia wobec wierzyciela albo istnieje ono w innej wysokości. Niejako uzupełnienie zasad zwolnienia likwidatora z odpowiedzialności za zobowiązania spółki kapitałowej, znaleźć można w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 2 października 2008 r., (sygn. akt. I UK 39/08), gdzie SN wyraźnie zakomunikował, że choroba, ciąża, urlop macierzyński i urlop wychowawczy (…) nie oznaczają same w sobie braku winy w niezgłoszeniu we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości lub o wszczęcie postępowania układowego.

Z dokonanego na potrzeby tego artykułu przeglądu orzecznictwa wynika więc wyraźnie, że jedynym sposobem uwolnienia się likwidatora od subsydiarnej odpowiedzialności za długi likwidowanej spółki, jest wykazanie, że we właściwym czasie zgłoszony został wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydane zostało postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu. Uwolnienie się likwidatora od odpowiedzialności w przypadku bezskuteczności egzekucji wobec spółki jest możliwe także przez wykazanie, że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło bez winy likwidatora, albo że wierzyciel nie poniósł w związku z tym żadnej szkody. Szkoda (jej brak) może wynikać również z tego, że nie zostało wydane postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo nie został zatwierdzony układ w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu (art. 299 § 2 Ksh).

W kolejnej części cyklu o likwidacji spółek kapitałowych zajmiemy się kontrolą prowadzoną w spółce z o.o. w stanie likwidacji. Przeczytaj też Likwidacja podmiotów kapitałowych na przykładzie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Przepisy i orzecznictwo.

 

 

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *