System podzielonej płatności VAT – czego się spodziewać?

Z uwagi na rosnący problem oszust podatkowych w zakresie podatku VAT fiskus postanowił wziąć sprawę w swoje ręce i wprowadzić w 2017 roku tzw. metodę podzielonej płatności, która uniemożliwi przedsiębiorcom swobodne dysponowanie pieniędzmi otrzymanymi od swoich kontrahentów. Z jednej strony jest to ochrona uczciwych przedsiębiorców przed oszustami na rynku, natomiast z drugiej – jest to ochrona skarbu państwa przed stratami powstającymi w wyniku ciągłych oszust podatkowych dokonywanych przez przedsiębiorców. Metoda podzielonej płatności VAT polega na podziale przelewu za fakturę VAT na dwie – kwotę netto przekazaną na rachunek kontrahenta oraz kwotę podatku VAT przekazaną na specjalnie przeznaczony do tego rachunek bankowe.

Aby cały ten system funkcjonował należycie konieczne będzie podjęcie następujących kroków:

  1. Podatnik musi założyć konto bankowe, na które będzie przelewana wyłącznie kwota podatku VAT naliczonego od transakcji oraz poinformować o tym właściwego naczelnika urzędu skarbowego oraz Centralny Rejestr Podatników;
  2. Podatnik jest zobowiązany złożyć, do właściwego urzędu skarbowego pisma, potwierdzonego przez bank (w którym znajduje się konto przeznaczone do dokonywania, na niego przelewów podatku VAT), pisemnie oświadczenia, w którym upoważni właściwego naczelnika urzędu skarbowego do wyłącznego dysponowania środkami zgromadzonymi na tym rachunku bankowym, w celu poboru świadczeń pieniężnych na poczet podatku VAT;
  3. Kontrahenci podatnika VAT zobowiązani są do przekazywania należności za towar lub usługę na poczet rachunku podatnika, oraz przekazywania kwoty podatku VAT na odrębne, specjalnie do tego otworzone konto;
  4. Po złożeniu deklaracji przez podatnika, podatnik oraz organ podatkowy dokonują wzajemnego rozliczenia VAT w oparciu o złożoną deklarację oraz aktualny stan konta VAT podatnika.
  5. W przypadku nadwyżki na koncie VAT, podatnik musi złożyć pisemnie prośbę o zaliczenie tej kwoty na inny cel np. na poczet innych zobowiązań podatnika, razem z uzasadnieniem; organ podatkowy wydaje stosowne postanowienie w ciągu 3 dni od wniosku podatnika.

Rozwiązanie wydaje się dość proste i nie przysparza dodatkowych kłopotów. Jednak nie zagłębiając się w szczegóły już na samym początku widać jeden zasadniczy problem, który wynika z samej konstrukcji modelu podzielonej płatności VAT. Co w przypadku transakcji między podatnikami VAT, które nie są dokonywane za pośrednictwem przelewu bankowego? Taki obowiązek dotyczy wyłącznie transakcji powyżej 15,000.00 euro. Pozostałe transakcje mogą być dokonywane w inny sposób: płatność gotówką, kartą płatniczą czy inna forma kompensaty. Cel jakim kierują się organy podatkowe, a mianowicie dążenie do zwiększenia kontroli podatników podatku VAT, jest bardzo istotny. Dlatego w miejsce tych transakcji będzie potrzebne jakieś dodatkowe rozwiązanie, jednak takie, które nie będzie nadmiernie ingerowało w działalność takich podmiotów.

Kolejnym problemem wydaje się być prawo do dokonywania odliczeń podatku VAT z tytułu nabytych towarów bądź usług. Zgodnie z art 88 ust. 4 ustawy o VAT, prawo do odliczenia podatku naliczonego przysługuje podmiotom zarejestrowanym jako podatnicy VAT czynni. Co do zasady – prawo to przysługuje przy rozliczeniu za okres, w którym w odniesieniu do nabytych lub importowanych przez podatnika towarów i usług powstał obowiązek podatkowy. Zasada ta ma również zastosowanie w przypadku zapłaty zaliczek, zadatków, czy rat. Co do zasady metoda podzielonej płatności VAT nie koliduje z tym uprawnieniem. Jednak dopiero w praktyce będzie można skonfrontować jej wpływ.

Ponadto, metoda podzielonej płatności VAT wprowadza kilka zmian w zakresie dotychczasowo obowiązującego rozwiązania. Moment poboru podatku zostaje przesunięty na chwilę dokonani płatności, co powinno jednocześnie się łączyć ze zmianą momentu powstania obowiązku podatkowego, jak i terminu płatności podatku dla dostaw towarów i świadczenia usług nim objętych na moment otrzymania zapłaty za usługę. Ponadto kwota podatku VAT jest wyłączona spod kontroli podatnika, co gwarantuje, że organy podatkowe otrzymają należny im podatek, a podmiotem odpowiedzialnym za prawidłowe wystawienie faktury oraz określenie kwoty VAT naliczonego pozostaje sprzedawca.

Z uwagi na powyższe problemy ustawodawca planuje wprowadzić dwie metody podzielonej płatności VAT: model zautomatyzowany oraz model manualny.  Warto jednak pamiętać, że niezależnie od wprowadzonego modelu, wszystkie metody mają zastosowanie wyłącznie pomiędzy podmiotami profesjonalnymi (transakcje typu B2B).

W przypadku zastosowania modelu zautomatyzowanego podzielonej płatności VAT, to nabywca dokonuje podziału płatności podczas dokonywania polecenia przelewu, kwota netto  trafia do sprzedawcy a kwotę podatku VAT trafia na konto VAT. Taka dyspozycja płatności musi zawierać  dodatkowe informacje, które wskazują kwotę podatku. Za odpowiednie rozdzielenie takiej płatności odpowiada automatyczny system rozrachunkowy, wykorzystywany do danego rodzaju płatności, lub bank. W tym modelu bank nabywcy działa w charakterze inkasenta podatku, sam bowiem dokonuje podziału kwoty brutto na dwa strumienie płatności po odebraniu dyspozycji wykonania przelewu przesłanego przez nabywcę. Inkasentem w tej sytuacji może być nie tylko bank, ale również instytucje parabankowe za pośrednictwem tzw. automatycznego systemu, który pośredniczy w płatnościach międzybankowych. Stąd inkasentów podatku VAT może być wielu, co w znacznym stopniu może utrudnić kontrolę organów podatkowych nad należytym odprowadzaniem kwoty podatku. Najlepszym rozwiązaniem w tym zakresie, jest naszym zdaniem, utworzenie konta VAT dla wszystkich podatników w banku organu podatkowego. W takiej sytuacji, po otrzymaniu dyspozycji przelewy, bank nabywcy dokonywał by płatności na poczet konta VAT organu podatkowego. Dzięki temu wszystkie konta VAT podatników znajdowałyby się pod bezpośrednią kontrolą organu podatkowego.

W przypadku skorzystania z modelu manualnego podzielonej płatności VAT, to nabywca dokonuje dwóch odrębnych poleceń przelewu – na wartość płatności netto, która trafia na konto sprzedawcy oraz na wartość samego podatku VAT, która trafia na specjalne konto VAT. Ten model wydaje się zbyt zdecydowanie najłatwiejszy. Nie wymaga on również wprowadzenia większych zmian w obecnie funkcjonującym systemie. Problem jednak w tym, że inkasentem w tej sytuacji byłby podatnik, nie bank podatnika, instytucja parabankowa czy bank organu podatkowego. To z kolei wymagałoby nałożenia dodatkowej kontroli na podatników VAT korzystających z tej metody.

Czy metoda okaże się skuteczna, zobaczymy w praktyce. Z pewnością jest to kolejna komplikacja systemu podatkowego nakładającego nowe obowiązki i koszty na przedsiębiorców i organy podatkowe.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *